Inna sprawa że raczej dość spokojnie jeżdżę - może to już sprawa wieku. Koledzy, co za mną w zeszłym tygodniu ze spota za mną jechali, mogą coś o tym powiedzieć.
Pół roku temu pewien mechanior (jak dalej dowiodę, mam prawo tej negatywnej formy uzywać) ze stacji diagnostycznej poprawiał mi ręczny. Dzisiaj okazało się, że tak skutecznie to zrobił, że szlag trafił koronkę ABS'u w bębnie. Ramię jednej ze szczęk, dzięki zbytniemu naciągnięciu linki ręcznego, dokonało istnego spustoszenia wewnątrz bębna. Po niecałym roku znów mam do wymiany zatem tylne hamulce + ... no wlasnie: czy ta tzw koronka to osobna część, czy też jest to integralna całość z łożyskiem/piastą?
Czy ktoś mógłby zerknąć do ETKI i coś podpowiedzieć?
Komentarz